Moi kochani!
Tylko dla Twoich uszu... Wersja 2.0 będzie miała premiere prologu jutro o 15:00!
Rozdziały będą dodawane bardzo możliwe że po kilka w tygodniu zobaczę jak się będę wyrabiać.
Nie mogę się doczekać!
A tu na zachętę...
"Zbliżało się lato, a mimo to, jak to bywało wtedy w Night City, deszczowe chmury przywarły do miasta. A co mógł robić zwykły czternastolatek, jak nie szlajać się po znajomych? W ten weekend nie było inaczej. Nie byłem pewien nawet, kto był gospodarzem tej imprezy. Szedłem z niemal pustą butelką piwa, szukając łazienki. I tak dobrze - butelką piwa, Night City i bycie niższą klasą średnią powodowały, że chciało się szybciej dorosnąć, bo tylko to wydawało się kuszące. A co jest bardziej dorosłe niż alkohol i seks?
Szarpnąłem za pierwszą klamkę, ale drzwi okazały się prowadzić do pralni. Westchnąłem, zamykając je, i przeszedłem do następnych.
Za nimi nie było łazienki. Był pokój (tak mi się wydawało) gospodarza, a w nim para, która pozbywała się ubrań. Lekko wcięty i oszołomiony nie wycofałem się od razu. Mogłem im się przyjrzeć.
Raczej tylko jemu, bo po kształcie pleców i wielkości tyłka niewiele mogłem powiedzieć o dziewczynie. Jedynie to, że jęczała jak w filmach dla dorosłych.
Ale on? Widziałem jego gęste, czarne włosy, a na podłodze koszulkę z logiem mojego ulubionego zespołu. Miał twarz zanurzoną w jej szyi, gdy kątem oka zauważył mnie. Uniosłem ręce w geście kapitulacji i już miałem się wycofać, gdy dziewczyna została zrzucona z jego kolan."
Takie przebitki retrospekcji Kerry'ego będę pojawiać się czasami gdy uznam to prawda za konieczne.