Come In With The Rain skończyło dzisiaj 3 lata, choć pierwsze rozdziały napisałam dużo przed publikacją ich. Jest to dla mnie ważna cześć mojego życia, choć aktualnie wiele fragmentów wydaje mi się całkiem żenujących i niektóre bym zmieniła, to na pewno, gdybym cofnęła się w czasie i miała wybór czy napisać ten fanfik, czy nie - napisałabym go ponownie. Pamiętam, jak siedziałam w szkole i pisałam fanfika, czekając na rozpoczęcie lekcji lub po lekcjach na autobus (czasami musiałam czekać nawet dwie godziny). Bardzo dużą inspiracją była dla mnie piosenka ,,Cardigan" od Taylor Swift. Słuchałam jej na zapętleniu, nawet po kilka godzin, pisząc rozdziały. Jeżeli wsłuchacie się w tekst, zobaczycie, że zawiera on naprawdę dużo spoilerów co do zakończenia pierwszej części. Do tej pory jest to jedna z moich ulubionych i najbardziej sentymentalnych dla mnie piosenek.
Niesamowicie dziękuję każdemu, kto czytał lub czyta to, co tutaj tworzę. Jest to dla mnie ogromne wsparcie, szczególnie liczby, które pojawiły się pod rozdziałami - to niesamowite, ile osób zdecydowało się przeczytać mojego fanfika, bo są to naprawdę duże liczby, szczególnie patrząc na to, że fandom Inazumy nie jest największym możliwym, a wattpad jest na wpół martwym miejscem. Dla mnie zawsze będzie miało to wyjątkowe miejsce w moim serduszku. Dziękuję wam wszystkim <3
Ps. Na Instagramie wrzuciłam kod do playlisty na Spotify z piosenkami, które słuchałam/kojarzą mi się z CIWTR: lindsaywyles_