Hej hej, dawno mnie tu nie było, ale przychodzę z pewną informacją. Od kilku tygodni miałam spory przypływ weny, wiec miałam kilka podejść w wracaniu do pisania. Jednak za każdym razem gdy próbowałam się do tego zabrac, odechciewało mi się przez to, że zwyczajnie nie pamiętałam fabuły. Próbowałam wyładować moją wenę czytając, jednak to nie było to samo. Dzisiaj postanowilam przyłożyć sie do pisania raz jeszcze. Nie obiecuję, że wracam na stałe już na 100%, ale chce wykorzystać moją wenę w całości, więc myślę, że w najbliższym czasie moze pojawić sie nowy rozdzial. Radzę przypomnieć sobie troche fabule, jesli ktoś juz zapomniał. Do zobaczenia w następnym rozdziale<33