Wyobraźcie sobie, że w momencie kiedy jesteście na końcu szkoły, będziecie ją kończyć, wasza rówieśniczka z klasy jest w tym samym sklepie co wasza mama (wspomnę, że jest to mój rodzic nr 1, którego kocham nad życie) i rozmawia sobie przez tel na kamerce i głośniku. I nie byłoby to nic dziwnego gdyby nie byłaby to sytuacja, którą wam przedstawię:
(Lena, rówieśniczka, rozmawia przez tel) - Zobacz kto to jest
(Głos z telefonu) - Nie wiem kto to
Naznaczę, że przez cały czas telefon naszej kochanej Leny był skierowany na MOJĄ Mamę. Na co moja rodzicielka odpowiedziała:
- To czemu nie odpowiesz, mama Tosi? (jestem Tosia jakby co)
Po tym zdarzeniu uciekła wraz ze swoim kolegą, z którym była w tym sklepie. I wiecie co? Jak się spotkamy na zakończeniu roku, zamierzam poprosić ją o rozmowę ze mną i powiedzieć jej o tym, że wiem co się stało, i jeżeli coś takiego się powtórzy kiedykolwiek, to zostaną zawiadomieni jej rodzice, a jak spotka moją mamę, to ma ją kurwa przeprosić, bo co to ma być za zachowanie.