W razie gdyby ktoś zauważył – to tak usunęłam okladkownie. Bez obaw, grafika wciąż jest jedną z moich największych miłości. Jestem po prostu chwilowo zawalona graficzną robotą i zbieram się do przyjmowania tylko i wyłącznie płatnych zamówień. Sprzęt mi trochę szwankuje (a sam się nie kupi) i uznałam, że najwyższa pora zacząć czerpać z tego jakieś niewielkie, ale większe korzyści niż uśmiech zadowolonego autora (chociaż przyznam, że jest to dla mnie największy napędzacz do dalszej roboty :p). Z tego też względu chce zmienić nieco formę swojego portfolio. Oficjalnej reklamy jeszcze nie zrobiłam, ale w razie czego chętnych do współpracy zachęcam do kontaktu przez e-mail JudeCorellie@gmail.com
No i trzymajcie się ciepło!