Hejka! Jeśli ktoś myślał, że umarłam to nie, nie umarłam, ale miałam gorsze przygody przez te kilka miesięcy a może nawet lat...
Może po kolei co?
Wiem, że nietypowo i tak PRZEPRASZAM FANÓW CATRADORY ŻE TYLE Z TYM SCHODZIŁO
ale udało mi się odnaleść zeszyt ze szkicem książki i jestem na dobrych torach, by wrócić na właściwą drogę pisarską.
Dziś wleci całkiem nowa książka (tak na rozgrzewkę pisana przed ruszeniem z Catradorą), która została napisana na podstawie moich i mojej przyjaciółki czatów (dialogów, lub jak kto woli scenek) z przed 8 lat na messengerze.
Jednym słowem opowiadanie a raczej fanfiction o One Direction!
Zapraszam do lektury! :)