Czasami tęsknię... Za tym co było, za tym co się wydarzyło, za tym ile mi dała. Radości, wspomnień i miłych słów.
Niestety się skończyło, wszystko się rozmyło, jakby te dni miały przestać istnieć, mimo moich prób.
Chciałabym jeszcze raz, usłyszeć jej śmiech, usłyszeć to co działo się w jej dzień.
Czy czasem płacze, czy śmieje się, czasem chce wiedzieć by przytulić się. Dać jej otuchę, dać jej wytchnienie.
Teraz kto inny będzie jej wspomnieniem.
Teraz kto inny da jej słów czar, oparcie w tej osobie ma.
To dobrze. Niech dzieje się dobrze w jej życiu już, szkoda tylko, że to nie dzięki moim słowom.
Czasami tęsknię. Tak po prostu, ale jestem już tylko złym wspomnieniem.