Właśnie opublikowałem krótki fragment, który zamyka pierwszą scenę historii - czyli przybycie do Drożdżolandii ciastek moczi.
Na wypadek, gdyby ktoś nie miał akurat czego czytać :)
@ BlackFalconik krążę wokół myślami, ale pracuję od połowy sierpnia tak dużo, że jak mam wolne to nie mam sił... ale trzeba wrócić do pisania, wygospodaruję czas od przyszłego tygodnia
Właśnie opublikowałem krótki fragment, który zamyka pierwszą scenę historii - czyli przybycie do Drożdżolandii ciastek moczi.
Na wypadek, gdyby ktoś nie miał akurat czego czytać :)
@ pikitiki24, cześć :) Szczerze to nie wiem, co powiedzieć. Przede wszystkim - dziękuję tutaj zbiorczo za wszystkie Twoje komentarze i za ciepłe słowa.
Historia dopiero raczkuje i się kształtuje, więc tym bardziej się cieszę, jeśli jakkolwiek umiliła Ci te kilka minut spędzonych na lekturze.