Maksymm_official

Haii, chyba mam wenę na napisanie czegoś, co byście chcieli kontynuować?? 

RealMonett

@ Maksymm_official  kurde, ciężko zdecydować, będę zadowolona z dosłownie czegokolwiek
Reply

00Hipnosis00

Hejka serdecznie zapraszam do przeczytania mojej książki „Our time ” jest w trakcie pisania , ale rozdziały staram się wrzucać regularnie .  Przepraszam za reklamę i zostawiam opis :))
          
          Siedemnastoletnia Layla White po tragicznym wypadku , który spotkał jej rodzinę zmuszona jest opuścić rodzinne miasto i przeprowadzić się do siostry jej ojca . Temple City z początku nie wydawało się ciekawym miejscem na nowy dom , ale z czasem to miasteczko zaczęło być definicja jej domu. Klimat tego miejsca poznani tutaj ludzie i nowa rodzina to był jej nowy dom .
          
          Lecz ten nowy dom nie do końca był tym bezpiecznym . To miasteczko wcale nie było takim rodzinnym miejsce . Druga stronę miasta zjadał mrok ,który wciągnął Layle tak że nie miała szans wyrwać się z jego uścisku tym mrokiem był niejaki Chaos .
          
          Chaos był jedyna skaza Temple City .Był mrokiem który wyniszczał to miasteczko . Wiec dlaczego tak mnie do niego ciągnęło ? Dlaczego gdy tylko miałam go w zasięgu wzroku miękły mi nogi ? Dlaczego nie mogłam się mu oprzeć ? Co takiego miał w sobie ,że mimo tego że jego mrok mnie pochłaniał ja tego chciałam ?

Maksymm_official

Hejka!
          
          Mam nadzieję, że o mnie nie zapomnieliście. Jednak nie jest to powrót, a tylko powiadomienie, że jestem prawie pewien, że nie wrócę do Wattpada. 
          
          Było tutaj naprawdę super, ale zacząłem pisać książkę na komputerze, w Wordzie, i jest o wiele lepiej. Nie mówię teraz, że wszyscy którzy piszą tutaj, mają przenieść się na Worda. Po prostu zauważyłem, że pisanie dla mnie nie jest jedynie młodzieńczym hobby, to coś więcej. 
          
          Pisanie to coś, do czego zawsze mogłem uciec, żeby wylać emocje na przysłowiowy papier. Jest to jeden z powodów, dlaczego moje książki były takie chaotyczne. Mam duże problemy z koncentracją, ale kiedy piszę, one po prostu... znikają. Buff! Nie ma! 
          
          Chciałbym również publicznie przeprosić moją przyjaciółkę, za bycie niewystarczającym.
          
          Życzę miłego dnia lub nocy, pa pa!

Maksymm_official

Hej wszystkim.
          
          Naprawdę ciężko mi to pisać i siedzę nad tym tekstem już od dłuższego czasu, bo wciąż mam nadzieję, że coś się zmieni, że może jednak dam radę… Ale muszę być szczery – chyba pora odpuścić. 
          
          To nie kwestia braku czasu, bo przecież czas zawsze jakoś się znajdzie, jeśli coś sprawia nam radość. Chodzi o coś głębszego. Mam wrażenie, że powoli tracę pasję do pisania. To, co kiedyś było dla mnie ucieczką, sposobem na radzenie sobie z emocjami, stało się czymś, co wywołuje we mnie smutek i frustrację. 
          
          Mam cudownego czytelnika – jedną osobę, która naprawdę czeka na moje rozdziały, komentuje, wspiera… I za to jestem niesamowicie wdzięczny. Ale jednocześnie to boli. Boli, że to tylko jedna osoba. Boli, że włożone serce, emocje i godziny pracy tak często trafiają w pustkę. I wiem, że nie powinno się pisać „dla liczby wyświetleń”, ale kiedy z czasem widzisz, że nikogo to nie obchodzi, trudno się nie zniechęcić. 
          
          Dlatego postanowiłem zrobić sobie dłuższą przerwę. Nie wiem, czy wrócę. Może kiedyś, jeśli znowu poczuję tę iskrę. Jeśli znów zatęsknię za tym uczuciem, kiedy słowa same płyną spod palców. Ale na ten moment – muszę się odsunąć. Dla własnego dobra. 
          
          W niektórych opowiadaniach mogą się jeszcze pojawić pojedyncze, robocze rozdziały, które kiedyś napisałem i które szkoda mi trzymać w szufladzie. Ale proszę – nie czekajcie na nowe części. Nie miejcie nadziei. Przynajmniej na razie.
          
          Naprawdę bardzo przepraszam. Wiem, że to może być rozczarowujące, zwłaszcza jeśli komuś te historie dawały choć odrobinę radości. Dziękuję wszystkim, którzy kiedykolwiek poświęcili chwilę, żeby coś przeczytać, polubić, skomentować. To wiele dla mnie znaczyło – i wciąż znaczy.
          
          Trzymajcie się ciepło. I dziękuję. Za wszystko.