Chyba robię sobie przerwę od NS pod kątem oglądania. Z pisaniem spróbuję w swoją mańkę.
Za bardzo poszli w ilość. I za mało słuchali widzów. Nie wiem skąd doniesienia, że ludzie chcieli Altney (ig ma różne rewelacje) jak posty z nimi już są obwarowane niemal Konwencją Genewską w wersji dla sztuki.
Wiecie...co by widzowie nie pastwili się nad odtwórcami.
Ale to nie złość jest najgorsza.
Hejt to przegięcie i tu się zgadzam (niejeden aktor grający w różnych filmach złe postacie potem jest opluwany - to już jednak temat na IQ i krzywą Gaussa naszego społeczeństwa).
Nie. Mówiłam o zwykłej ludzkiej złości. Teraz serial ma fazę...spadku. I obojętności. To ona jest najgorsza. Bo prawdę mówiąc mało fanów wierzy, że będzie Notney.
Paryż był wart mszy - czyli poświęcenie postaci Kuby mogło mieć sens w iście psychologicznym stylu. Mogło. Na zasadzie: nowy ma depresję, Britney się ogarnie. Zaliczyła deskorolkę i nara. Czary Mary Nowak już ma świetny humor. No... cóż. Gratulacje.
@WiktoriaWalukiewicz8
Miałaś rację, że serial rozwalili ale teraz tak do reszty.
Także są zabawne momenty ale przez to, że wprowadzono za dużo nowych postaci to stare blakną. A szkoda, no bo przynajmniej w budownictwie nie rozwala się fundamentów tylko rozbiera od góry do dołu by stworzyć coś nowego. A nie wyciąga się kilkuset cegiełek spod zaprawy. Nic dziwnego, że to już jest mniej stabilne niż chatka na krzywej nóżce...
Niektóre wątki też są dla mnie niezrozumiałe. Ale człowiek nie zawsze musi rozumieć sztukę, nie ?
Póki co ta odsłona muzy nie proponuje nic ciekawego...