Wgl teraz sobie zdałam sprawę, że każda "dziewczyna" na której miałam crusha w ostatnim roku okazała się chłopakiem/nie tylko dziewczyną. Chłopak z obozu, kolega, taka osoba ze szkoły i teraz osoba, którą lubię. Czy to jest jakiś znak od wszechświata, że jednak jestem bi a nie lesbijką?