Drodzy czytelnicy "Baszty",
Może i krzyż wrócił na miejsce, ale... byłoby za prosto, prawda? Adam, mając go w ręku, dokonał czegoś, co ruszy z posad senną wieś, poczynając od pewnego jedenastolatka. Ale to później. Na razie może się cieszyć, że ocalił własne życie i wrócił do domu. Pytanie, co zostawił za sobą...