MikoRoman
Zajrzałem do mojego dziennika z roku 2010. Pisałem w nim, że siedzę w dziwnym barze w stylu Rodeo w Poznaniu i oglądam na telebimie ("w takich miejscach zawsze są telebimy") jak narciarze strzelają z karabinów. Był to jakiś zimowy wielobój, którego nie rozumiałem. Dlaczego w jednych rozgrywkach miesza się ze sobą tak różne dyscypliny sportowe? Napisałem: "to jakby striptizerka jednocześnie tańczyła, rzucała nożami w widownię i wykładała filozofię."
Taki był mój mental z roku 2010. Chciałbym was chętnie zabrać w więcej mikropodróży w czasie i przestrzeni, mój dziennik z pewnością będzie dobrym wehikułem czasu :)
Ale teraz mogę was zachęcić do odwiedzenia Warszawy m.w z roku 2010 a nawet wcześniejszego, w najnowszej recenzji na Luminous Reading!
https://www.wattpad.com/story/403730825?utm_source=android&utm_medium=link&utm_content=story_info&wp_page=story_details_button&wp_uname=MikoRoman