Hejka, ogólnie piszę do ciebie z jedną sprawą. Pewna osoba poinformowała mnie, że twoja książka trochę przypomina jedną z moich, no i jak sobie zobaczyłam, to faktycznie to prawda. Ja wierze, że czasem można przez zbieg okoliczności napisać coś podobnego, jednak zbyt dużo faktów mi się łączy. Obie są o tematyce Korei Północnej oraz Południowej, a dokładnie wojny między tymi Państwami. Tak samo jak w mojej książce, jest wspomniane, że — w twoim wypadku — Sunoo, będzie musiał usługiwać jednemu z synów lidera wojsk oraz sama scena początkowa, gdzie dosłownie „porwany” jedzie autem z generałem do jego domu jest bardzo podobna. Chciałam po prostu to wyjaśnić ponieważ szczerze ja również widzę podobieństwa między twoją książką, a moją.