NaTi89P

Kochani, dzisiaj wpadnie kolejny rozdział „BEZ UGODY”! ❤️
          	Tym razem będzie trochę luzu, domowej atmosfery i chwili oddechu… ale tylko przez moment. 
          	Bo coś albo ktoś postanowi zaburzyć ten spokój.
          	Do zobaczenia później! ⚖️

NaTi89P

Kochani, dzisiaj wpadnie kolejny rozdział „BEZ UGODY”! ❤️
          Tym razem będzie trochę luzu, domowej atmosfery i chwili oddechu… ale tylko przez moment. 
          Bo coś albo ktoś postanowi zaburzyć ten spokój.
          Do zobaczenia później! ⚖️

hayatves

Zapraszam serdecznie na moją nową książkę „Krzyki, których nie pamiętam”. 
          
          Jeden umysł. Dwie osobowości. Jedna kobieta, która może stać się jego wybawieniem albo ofiarą.
          
          Za dnia jest spokojnym wykładowcom. Nocą budzi się z krwią na dłoniach i wspomnieniami, których nie potrafi odzyskać.
          
          Kiedy w jego życiu pojawia się ona, musi zmierzyć się z najgroźniejszym przeciwnikiem — samym sobą.
          
          Jeśli lubisz mroczne tajemnice, psychologiczne zagadki i niebezpieczne emocje — ta historia jest dla Ciebie.
          
          https://www.wattpad.com/story/400592825?utm_source=ios&utm_medium=link&utm_content=story_info&wp_page=story_details&wp_uname=hayatves

NaTi89P

Hejka! ❤️
          
          Właśnie wleciał prolog BEZ UGODY! ⚖️
          
          Jeśli lubicie enemies to lovers, świat prawników, cięte dialogi i slow burn, to koniecznie zajrzyjcie. Jestem bardzo ciekawa Waszych pierwszych wrażeń, więc dajcie znać w komentarzach, co myślicie! 
          
          Miłego czytania! 
          
          

Galicjuszek

          
          Sorki za reklamę, ale pragnę zaprosić Ciebie oraz Twoich fanów do przeczytania mojej nowej książki ,, Cranberry Cranes". Dopiero zaczęłam jego tworzenie, także treści jest dość mało. Wklejam opis, żebyście mogli bliżej zapoznać się z dziełem!
          
          
          Siedemnastoletnia Marcotte Cranberry od najmłodszych lat wiedziała, że coś jest nie tak.
          
          Wychowywana wraz ze swoim bratem Bramem w surowym sierocińcu, gdzie każdy dzień był walką o przetrwanie, nauczyła się ignorować strach. A przynajmniej próbowała.
          
          Bo niezależnie od wszystkiego — to coś nigdy nie znikało.
           
          Obecność, będąca zawsze za nią
          
          Czuła ją, gdy odrabiała lekcje. Gdy przemierzała ciemne korytarze. Gdy odwracała się nagle, mając pewność, że tym razem kogoś zobaczy…
          
          Nigdy nikogo tam nie było.
          
          Marcotte wiedziała jedno — to nie był człowiek.
          
          Dlatego, kiedy nadchodzi dzień, na który czekali z Bramem od dawna, nie waha się ani chwili.
          
          Ucieczka z sierocińca ma być ich nowym początkiem, a dla Marcotte ucieczką od prześladującej ją istoty.
          
          Nie wiedzą jednak, że to dopiero początek czegoś znacznie gorszego.
          
          Bo wraz z przekroczeniem jego murów budzi się w Marcotte coś, co drzemało w niej od chwili narodzin.
          
          Spotkanie z tajemniczym nieznajomym wciąga rodzeństwo w świat pełen sekretów, dziwnych istot i ludzi, którzy mają własne powody, by się do nich zbliżyć.
          
          W świecie, gdzie zaufanie może kosztować życie, Marcotte będzie musiała zdecydować —
          
          komu wierzyć… a przed kim uciekać.
          
          Liczę na to, że opis przypadł Wam do gustu. Każdy głos się liczy! Mam nadzieję, że zobaczymy się już na moim profilu!!!
          
          Hania <3
          
          https://www.wattpad.com/story/410821281?utm_source=android&utm_medium=link&utm_content=story_info&wp_page=story_details_button&wp_uname=Galicjuszek

NaTi89P

Kochani 
          Prolog do drugiej części jest już opublikowany… nie mogłam dłużej czekać i musiałam podzielić się z Wami początkiem dalszej historii 
          To dopiero początek, ale obiecuję - będzie się działo 
          Niestety w tym tygodniu nie pojawi się nowy rozdział. Przed świętami mam naprawdę dużo pracy i nie chcę wrzucać niczego „na szybko”.
          Dziękuję, że jesteście i że czekacie razem ze mną 
          Ściskam Was mocno,
          NaTi89P

NaTi89P

Kochani Czytelnicy,
          
          piszę do Was z bardzo ciężkim sercem.
          Muszę na chwilę zniknąć i dać sobie czas, żeby przeżyć ból, który teraz noszę w sobie.
          
          Przyszedł moment, którego nigdy nie chciałam.
          Muszę pożegnać mojego najlepszego przyjaciela -  mojego ukochanego pieska Basterka.
          
          Przez prawie 12 lat był przy mnie w każdym ważnym i trudnym momencie mojego życia.
          Cichy świadek moich radości, łez, sukcesów i upadków.
          Najwierniejsze serce i najczystsza miłość, jakie mogłam mieć obok siebie.
          
          Potrzebuję teraz czasu dla siebie.
          Czasu na pożegnanie.
          Czasu na przeżycie tej straty i bólu.
          Dziękuję Wam za wyrozumiałość, cierpliwość i wsparcie.
          
          Kiedy będę gotowa, wrócę do Was z nowymi rozdziałami.
          
          Dbajcie o swoje pieski i wszystkie ukochane zwierzęta.
          Przytulajcie je częściej.
          Cieszcie się każdą wspólną chwilą.
          Do zobaczenia wkrótce 

NaTi89P

@ Beti_czyta  Dziękuję, to naprawdę trudny okres w moim życiu  Smutny...
Reply

Beti_czyta

@ NaTi89P  Tak mi przykro. Trzymaj się NaTi, mocno ściskam. 
Reply

iamiigor

@NaTi89P dużo wytrwałości i zdrówka
Reply