Długo mnie tutaj nie było...
W ostatnim tygodniu dodałam nowe opowiadanie - "Melodia z ruin zatopionych domów". Tekst, nad którym pracowałam już od bardzo długiego czasu, choć może "pracowałam" to złe słowo, biorąc pod uwagę, że przez kilka miesięcy w ogóle go nie tknęłam, bo czułam do niego wstręt. Tak się kończy bezustanne poprawianie, gdy przy okazji jest się swoim najgorszym krytykiem XD
W końcu jednak powróciłam, kompletnie zmieniłam narrację (oraz płeć jednej z postaci) i oto są pierwsze dwa rozdziały. Króciutkie, gdyż długich nie lubię.
Serdecznie zapraszam :D