Dzisiaj kończy się rok, w którym tak wiele się wydarzyło. Na samym jego początku, do głowy przyszedł mi pomysł na historię o rozbitej dziewczynie i doszczętnie zniszczonym chłopaku. Chciałam przez ich postacie wyrzucić z siebie niechciane emocje i po części się to udało. Początkowo nie byłam pewna, czy chcę się tą historią podzielić ze światem. Jednak pewne wydarzenia w moim życiu prywatnym uświadomiły mi, że kiedy jak nie teraz, będzie odpowiedni moment na zaczęcie spełniania jednego z moich marzeń. Pisanie towarzyszyło mi już od najmłodszych lat i już wtedy wiedziałam, że kiedyś napiszę własną książkę. Gdy w 2020 roku koleżanka pokazała mi wattpada, początkowo nie byłam chętna co do tej aplikacji. Z czasem zaczęłam coś pisać i publikować, jednak nigdy żadna książka się nie wybijała i po chwili rezygnowałam z pisania jej. W kwietniu tego roku postanowiłam rzucić wszystko na jedną kartę i spróbować po raz ostatni, z historią, która zawiera wiele elementów czy wątków z którymi się utożsamiam. Nie spodziewałam się wtedy, że pojawi się tak liczne grono osób, których faktycznie będzie ona ciekawić. Te wszystkie liczby dalej wydają się mi nie realne.
Już tak na koniec chciałabym podziękować każdej osobie, która zostawia gwiazdkę pod rozdziałami albo komentarz. Nawet sam fakt, że ktoś czyta moją książkę jest dla mnie niesamowity i jestem bardzo wdzięczna za każdego z was <3. Nigdy nie spodziewałam się tak dużej liczby.
Także dziękuje wam za ten rok i widzimy się już w 2026, w którym mam nadzieję zadzieję się jeszcze więcej pozytywnych rzeczy.
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!!!!!