Nidurr
Link to CommentCode of ConductWattpad Safety Portal
Ten rozdział siedział na moim laptopie od trzech lat.
Już napisany, odłożony i grzecznie zapomniany w plikowym czyśćcu. Ostatnio jednak wróciła mi faza na Naruto, przypomniałam sobie o tym tekście, przeczytałam go ponownie i stwierdziłam, że nie ma sensu dalej trzymać go tylko na dysku.
Skoro Sasori w tragicznym krawacie już istnieje, to niech w końcu wyjdzie do ludzi.
Miłego czytania.
https://www.wattpad.com/story/412733454
Nidurr
Oto ja, stojąca nad grobem pliku tekstowego z 2009 roku, którego sama najpewniej skazałam kiedyś na zapomnienie. W przypływie pogardy dla własnej dawnej twórczości uznałam go za wstrętny, bezwartościowy oraz niewarty istnienia, i tak zginęła jedyna kopia historii, której dziś nie potrafię już odtworzyć. Być może tekst był paskudny, ale pomysł mógł zostać ocalony. Dlatego błagam was dramatycznie, lecz szczerze: nie usuwajcie swoich starych tekstów. Dzisiejszy wstyd bywa jutrzejszą żałobą po utraconej fabule.
TobiMilobi
@Nidurr Well, utrzymywali się bardzo długo, ale inne płatne strony ich po prostu wygryzły, ale przynajmniej dawali znać, że zamykają się i no trochę zajęło przeniesienie wszystkiego na wattpad dla mnie, i nadal nie przeniosłam wszystkiego, bo potrzebuje czasu na korektę wszystkiego. Also, jak odpowiadasz jako autor, to pomimo że jest na początku ksywka, nie oznaczasz osoby, której odpowiadasz, o ile nie usuniesz automatycznej spacji pomiędzy @ a ksywką. Nie wiem czemu wattpad to robi, ale to głupie.
•
Reply
Nidurr
@ TobiMilobi Pamiętam, jak obie przenosiłyśmy blogi z Onetu na BNX, pełne nadziei, że oto ratujemy dorobek życia, a potem BNX też zamknęli.
•
Reply
TobiMilobi
@Nidurr Święte słowa bro, święte i jasne... A ja nie mam pliku ze starym Ja i Moja Demonica, ale staram się je odtworzyć i mam kilka innych, które przetrwały jakimś sposobem i powoli koryguje i starzy ludzie, z blog.onet wracają do nich i ciągle mam "ej, czytał*m to!" i nawet jak były gówniane kiedyś, to teraz je pięknie koryguje i mają nowe życie. Po latach patrze i mam takie "Jak ja mogłam się nad tym jarać", ale są moje i nikt mi nie zabierze. Warto zapisywać swoje opowiadania, nie tylko trzymać na wattpad, bo nigdy nie wiesz, co się stanie z platformą.
•
Reply
Nidurr
7 rozdział został opublikowany.
https://www.wattpad.com/story/395949545
Nidurr
wróciłam po pół roku jak Alucard z trumny, tylko mniej stylowo i z większym poczuciem winy
rozdział 6 już jest
https://www.wattpad.com/story/395949545
Nidurr
W tym roku mija dekada od momentu, w którym zaczęłam pisać Your Priceless Advice. Ten tekst powstał w czasie, gdy trzydziestka po drugiej stronie była w mojej głowie granicą wszystkiego. Czytając go dziś mam wrażenie, jakbym patrzyła na eksponat w muzeum: zapis konkretnej epoki, zamknięty w swoim czasie. Nie poprawiam tego strachu ani go nie odwołuję, bo tak wtedy widziałam rzeczywistość i nie mam potrzeby tego wygładzać.
PS Najbardziej ironiczne jest to, że postać, którą wtedy uważałam za najbezpieczniejszą, z perspektywy czasu okazała się zupełnie inna.
Nidurr
@ TobiMilobi Pamiętam oczywiście. Ja i Moja Demonica na zawsze w moim sercu I dokładnie rozumiem to, co piszesz... czasem tekst musi zostać taki, jaki był, nawet jeśli my już jesteśmy gdzie indziej. Super, że pracujesz nad tym opowiadaniem, trzymam kciuki i chętnie przeczytam, jak już będzie gotowe.
•
Reply
TobiMilobi
@Nidurr Znam to doskonale, gurl. Jest kilka serii moich książek, które nie poprawiłam nigdy, nie zmieniłam nic oprócz poprawienia stylistycznie i gramatycznie niektórych z nich, ale np. taki D.Gray Man nie wiem, czy kiedykolwiek poprawię, czy nie zostawię jak jest, bo nawet jak dodane zostały nowe postacie i charaktery postaci już znanych okazały się dużo głębsze i inne, to nadal je zostawiam jak są. Także, rozumiem cię i uważam, że to dobra decyzja z twojej strony. Ps: To opowiadanie, które nas zapoznało, co ruszałam kilka razy i odwoływałam, żeby skorygować, pamiętasz je? No. To zapowiadam, że pracuje nad nim i planuję wstawiać, gdy zostanie ukończone w całości.
•
Reply
Nidurr
Amen i Earl Grey wróciło do życia. Lekarze nie wiedzą jakim cudem, ja też nie. Miłej lektury.
https://www.wattpad.com/story/395949545
TobiMilobi
Dziś popołudniem/wieczorem dodam fragmenty, które wybrałaś, ale mam jedno ważne pytanie:
Jakim cudem idealnie wybrałaś fandomy, które znasz i nawet pisałaś z każdego opowiadania kiedykolwiek?! I mean, jakiego trzeba mieć farta, bro?! XD
Nidurr
@TobiMilobi To nie fart, kochanie, to klątwa wiedźmy, która przy narodzinach szepnęła mi do ucha: „Znajdziesz każdy fandom, który ma potencjał do dramy, angstu i shipów, które nigdy nie będą kanonem”. Od tej pory po prostu czuję je w kościach.....
•
Reply
tylkoecho
Muszę to teraz tutaj napisać: kocham Regencję, a tym zakończeniem pozamiatałaś system. Miałam ładnie przygotowane notatki, o tym co chciałam ci tutaj napisać odnośnie wcześniejszych rozdziałów, ale jestem w takim szoku, że to wszystko wydaje mi się bez znaczenia, bo najważniejszy jest teraz ten ostatni rozdział! Czuję się cudownie oszukana, chociaż moje serce krwawi czystą krwią. To była piękna przygoda z motywem podróży, gdzie z przyjemnością śledziło się jak nasza trójka poznaje się i próbuje poradzić sobie w nowej, dość niekomfortowej sytuacji, większość z nich ze swoimi celami, które skrupulatnie realizowali i, no cóż, na pewnym etapie podróży wymusiły na naszych bohaterach rozstanie. Uwielbiam, że w tym opowiadaniu postawiłaś na słodko-gorzkie rozwiązania. Świetne jest też to poczucie spełnienia, że ja jako czytelnik widzę ile ja przeszłam razem z bohaterami, bo jednak pierwszy a ostatni rozdział pokazuje ich ogromny progress. Zakończyliśmy historię w zupełnie innym miejscu i ja jestem taka spełniona pod tym względem. Mogę mieć do czego wzdychać z nostalgią - do tego momentu ich rozmowy w pokoju, od której zaczęła się przygoda. Jestem też uraczona stylem tej historii i tego, że czytając pozostałe muszę stwierdzić, że jesteś jakimiś kameleonem. Jest zupełnie inny niż w poprzednich historiach - czuć taki oddech czegoś średniowiecznego w nim, co w tym ff zrobiło fantastyczną robotę. Relacje między bohaterami (moje mini-bkdk, dziękuję za nie, dziękuję) stale się rozwijały, ta ich przygoda sprawiła, że na jakimś poziomie oni czują się po podróży nadal kompanami i to mnie tak… rozczula. Ale po przeczytaniu całości muszę powiedzieć, że najmocniejszą stroną tej książki jest zakończenie. Definitywne. Jest perfekcyjne i przysięgam - to czyni je aktualnie twoją najlepszą książką. Zrobiłaś coś co robią tylko dobre książki - zostawiłaś mnie w osłupieniu i głodzie. Głodzie na dalszą część.
Chylę czoła i… jestem dumna.
Nidurr
15/15. Zapraszam Was na ostatnie spotkanie z Bakugo.
Mam nadzieję, że Wam się spodoba!
https://www.wattpad.com/story/351086237