DD_DlaDoroslych

– Nie – zaoponował, kręcąc przy tym głową. – Mówię jak jest. Myślisz, że możesz zrobić wszystko, a potem zrobić słodkie oczka i rzucić przepraszam. Przepraszasz, a nawet nie wiesz za co. Przepraszasz, by coś uzyskać, a nie bo naprawdę czujesz, że powinnaś. I nieustannie usprawiedliwiasz swoje poczynania, nawet te świadome, chorobą! A to nie jest winą twojej choroby, a przynajmniej nie wszystko jest jej zasługą! Jesteś, po prostu, rozpuszczoną księżniczką, której nikt nigdy porządnego lania na gołą dupę nie sprawił! – nawet nie zauważył, w którym momencie zaczął tak głośno krzyczeć.
          
          – A więc to zrób – rzuciła pewnie, za pewnie. I nagle coś zmieniło się w jej spojrzeniu. Z oczu zniknęła skrucha.
          
          Javier ponownie pokręcił głową, tym razem jednak słabiej niż dotychczas.
          
          – Zrób to, tylko, proszę, nie krzycz – nalegała. – I się nie gniewaj.
          
          – Nie chcesz tego, zapewniam.
          
          – Nie wiesz czego chcę – trwała przy swoim.
          
          – Ty też tego nie wiesz – przeszło mu przez myśl, ale powstrzymał się przed wypowiedzeniem tych słów. Sięgnął dłońmi do paska, którego miał przy dżinsach. Sprawnym ruchem, wciąż patrząc żonie w oczy, rozpiął klamrę. Oczekiwał od niej, że się wycofa. Chciał, by się przestraszyła i zaoponowała.
          
          Beatrice stała jednak równie niewzruszona co on. Jej dłonie także powędrowały do paska, którego miała przy spodniach i również go rozpięła. Następnie palcami dosięgnęła guzików spodni. Rozpinała jeden po drugim. Dłonie jej się nie trzęsły. Nawet spojrzenia nie spuściła. Patrzyła Javierowi w oczy, zupełnie tak, jakby rzucała mu wyzwanie.
          
          https://www.wattpad.com/story/191356136-dobra-tylko-czysta