Valeria zawsze wierzyła, że kontrola jest jej największą siłą.
Każdy gest, każde spojrzenie, każdy ruch - miały znaczenie.
Kinezyka była jej narzędziem, językiem i bronią.
Do momentu, w którym przestała jej słuchać.
W miejscu, gdzie miała odnaleźć spokój, zaczyna się coś zupełnie innego - chaos, którego nie da się już przewidzieć ani zatrzymać. Granica między emocją, reakcją i utratą kontroli zaczyna się zacierać.
A ludzie wokół niej?
Widzą więcej, niż powinni.
I zaczynają zadawać pytania, na które Valeria sama nie zna odpowiedzi.
Im bardziej próbuje wrócić do równowagi, tym bardziej coś w niej się przesuwa.
Bo największe zagrożenie nie przychodzi z zewnątrz.
Tylko z wnętrza.
I czasem... wygląda jak ona sama.
Nivara Haze
  • Niemcy
  • JoinedApril 11, 2026


Following

Last Message
NivaraaHaazzee NivaraaHaazzee Apr 23, 2026 04:23PM
 A ty czekasz na kolejne rozdziały ? Wasza Vale 
View all Conversations

Story by Nivara Haze
,,To nie ja przejęłam kontrolę" by NivaraaHaazzee
,,To nie ja przejęłam kontrolę"
Valeria zawsze miała kontrolę - do momentu, aż jej ciało zaczęło działać szybciej niż ona sama. Jedna chwila...