Przejrzałam sobie plik, w którym wpisuje ewentualne pomysły na kolejne historie. Znalazłam pomysł, który kiedyś bardzo chciałam napisać, ale jakoś tak miałam już zaczęte z dziesięć innych i zapomniałam, że ten pomysł istniał. Dalej go nie napiszę przez jeszcze długi czas, bo jak się tak przyjrzałam, to jest zbyt podobny do historii o Eonie. Taka różnica, że potwór powstaje samoistnie ze słomy, główny bohater przeżywa i wszyscy się cieszą