Rozdział 29, już czeka.
" Minął ponad miesiąc, a ja za każdym razem czułem satysfakcję, kiedy mogłem wyżyć się na Ronanie. Każdy cios. Każde złamane żebro. Każdy jego krzyk, błagania i jęki były jak pieprzona muzyka dla moich uszu.
Za każdym razem myślałem, że może w końcu poczuję ulgę.
Ale nie.
Nic nie wystarczało."
https://www.wattpad.com/story/408673375