itzmehi___
Hejka! Chciałabym zaprosić do mojej książki.
„Kiedyś znałem cię całą. Każdy fałszywy dźwięk, śmiech przy mahoniowym pianinie i zapach szarlotki na twoich dłoniach. Dziś nie wiem nawet, jak wyglądasz”.
Dwanaście lat to wystarczająco dużo czasu, by stać się kimś obcym. Charlotte Burton ma dwadzieścia siedem lat i dłonie, które nigdy nie drżą, bo dawno przestały czuć cokolwiek poza chłodem stali. Wybudowała mur z sukcesów i sterylnej ciszy, by zagłuszyć echo „dwóch tygodni", które nigdy się nie skończyły.
To niesamowite, jak wiele potrafi zburzyć milczenie. Jak bardzo brak jednego słowa może zmienić wspólną melodię w hałas, którego nie da się znieść.
Czy pod białą maską wciąż kryje się Lottie? Ona boi się, że w lustrze nie widzi już nikogo, kogo on mógłby rozpoznać. Niektóre obietnice nie wygasają.
One po prostu gniją w ciemności, czekając na jeden, właściwy akord.
Czy można naprawić serce, które od lat bije tylko z przyzwyczajenia?
https://www.wattpad.com/story/409362124?utm_source=ios&utm_medium=link&utm_content=story_info&wp_page=story_details&wp_uname=itzmehi___
PinaEs
@itzmehi___ będę zaglądać ❤️ A ja pozwolę sobie serdecznie zaprosić Cię do mnie, najpierw do trylogii Miłość bez barier ❤️
•
Reply