XDDDDD nie wierze ze znowu tu wbijam ale zeby tradycji stalo sie zadosc to:
hej! za kazdym razem kiedy mamy okazje porozmawiac, popisac, mysle sobie "czy zasluzylam na takiego kochanego (malego)czlowieczka w moim zyciu??" bo powaznie, sama Twoja obecnosc potrafi rozswietlic moj ponury dzionek w sz*ole, w domu, wszedzie generalnie. Kocam to, w jakie dziwolagi sie zmieniamy bedac razem i to, ze moge po prostu czuc sie komfortowo w Twoim towarzystwie. W zasadzie jestes jedyna osoba, ktora jest w stanie wyciagnac mnie z domu(nasze n a j l e p s z e randeczki!!). Chcialam Ci podziekowac za bycie wsparciem w praktycznie kazdej sytuacji, za sluchanie bzdur, ktore czasami wygaduje i w sumie najwazniejsze- za to, ze istniejesz, bo wierz lub nie, ale dajesz innym(np mi) sile do zycia na tym swiecie!! Kocam Cie najmocniej i mam nadzieje, ze jestes szczesliwa, a jesli cos Cie trapi, to pamietaj, ze zawsze jestem sklonna do wysluchania i pomocy!! No wiec to by bylo na tyle, widzimy sie po kwarantannie!!