"Bo nie patrzysz na mnie, dlatego że jestem ładna. Patrzysz na mnie, bo chcesz zobaczyć coś więcej, coś w środku, coś poza moim ciałem. A to przecież takie trudne. Nie jesteś gotowy żeby tam jeszcze wejść, do środka mnie, a może nie wiesz jak. Może próbujesz. Zaglądasz w moje oczy, bo to jedyna część mojego ciała przez którą możesz coś zobaczyć. Dlatego mówisz że mam ładne oczy, bo moje, włosy, mój nos, nie chcą Cię wpuścić. Nie zgadzają. Oczy muszą." To powiedziałaby Joasia, gdyby chciała. Ale nie chciała. Nie chciała go wpuszczać i mimo że już oddawała mu swoje oczy - nie musiała jeszcze myśli. Powiedziała za to: --Tadeusz ma ładniejsze, piwne, po mamie. Ale dziękuję. Może któregoś dnia odda mu więcej niż oczy. Zacznie szukać jego zapachu, szukać swoimi dłońmi - jego dłoni. Czesać włosy tak jak on, lubi. Może, zacznie jej się trudniej oddychać - przy nim. Ale jeśli tak sie nie stanie - może to będzie lepiej. Może nie ma się tak stać. Może on nie chce, żeby tak było. Może ona nie chce.