PunktKrzYczenia

"Bo nie patrzysz na mnie, dlatego że jestem ładna. Patrzysz na mnie, bo chcesz zobaczyć coś więcej, coś w środku, coś poza moim ciałem. A to przecież takie trudne. Nie jesteś gotowy żeby tam jeszcze wejść, do środka mnie, a może nie wiesz jak. Może próbujesz. Zaglądasz w moje oczy, bo to jedyna część mojego ciała przez którą możesz coś zobaczyć. Dlatego mówisz że mam ładne oczy, bo moje, włosy, mój nos, nie chcą Cię wpuścić. Nie zgadzają. Oczy muszą." To powiedziałaby Joasia, gdyby chciała. Ale nie chciała. Nie chciała go wpuszczać i mimo że już oddawała mu swoje oczy - nie musiała jeszcze myśli. Powiedziała za to:                                                      --Tadeusz ma ładniejsze, piwne, po mamie. Ale dziękuję.                                    Może któregoś dnia odda mu więcej niż oczy. Zacznie szukać jego zapachu, szukać swoimi dłońmi - jego dłoni. Czesać włosy tak jak on, lubi. Może, zacznie jej się trudniej oddychać - przy nim. Ale jeśli tak sie nie stanie - może to będzie lepiej. Może nie ma się tak stać. Może on nie chce, żeby tak było. Może ona nie chce.

PunktKrzYczenia

"Bo nie patrzysz na mnie, dlatego że jestem ładna. Patrzysz na mnie, bo chcesz zobaczyć coś więcej, coś w środku, coś poza moim ciałem. A to przecież takie trudne. Nie jesteś gotowy żeby tam jeszcze wejść, do środka mnie, a może nie wiesz jak. Może próbujesz. Zaglądasz w moje oczy, bo to jedyna część mojego ciała przez którą możesz coś zobaczyć. Dlatego mówisz że mam ładne oczy, bo moje, włosy, mój nos, nie chcą Cię wpuścić. Nie zgadzają. Oczy muszą." To powiedziałaby Joasia, gdyby chciała. Ale nie chciała. Nie chciała go wpuszczać i mimo że już oddawała mu swoje oczy - nie musiała jeszcze myśli. Powiedziała za to:                                                      --Tadeusz ma ładniejsze, piwne, po mamie. Ale dziękuję.                                    Może któregoś dnia odda mu więcej niż oczy. Zacznie szukać jego zapachu, szukać swoimi dłońmi - jego dłoni. Czesać włosy tak jak on, lubi. Może, zacznie jej się trudniej oddychać - przy nim. Ale jeśli tak sie nie stanie - może to będzie lepiej. Może nie ma się tak stać. Może on nie chce, żeby tak było. Może ona nie chce.

PunktKrzYczenia

- A więc to Pani przyjaciółką jest ta obiecująca literatka - uśmiechnęła się Teresa z tomikiem w ręku. Obydwa słowa były dobrze skomponowane, przymiotnik "obiecująca" obdarzony został lekkim naciskiem, między nim a dość nie poważnie brzmiącym określeniem "literatka" rozpostarto jak gdyby od niechcenia dwuznaczną przestrzeń dłuższą od tire, krótszą od pauzy"
          
          - "Pestka" Anna Kowalska

PunktKrzYczenia

Dzisiaj umyję włosy. 
          
          Żeby być mokra. Będąc mokrą, nie będę sucha. 
          
          Usiądę i zjem, uśmiechnę się, przejdę się po pokoju.
          
          Dzisiaj umyję włosy. 
          
          Bo tak chyba, należy zrobić. Myć się. Dotykać skóry. Patrzeć jak woda leci lub nie patrzeć i krzyczeć. Pa li się. Nie będę udawać że jest dobrze ale że chcę żeby było. A to jest dobrze. Wstanę. Rzeczy są takie martwe i takie kochane- przeze mnie.
          
          https://www.wattpad.com/story/396204269