@litlemissharry hahahah, no dobrze, rozumiem Cię, podążanie na bieżąco jest ciężkie - bo człowiek chce JUŻ się dowiedzieć, co będzie dalej. Z drugiej strony - z mojej - lubię mieć poczucie, że nie rzucam tego do próżni, a ktoś tu jest, także dziękuję za ten sygnał ;)