Hej!
Musiałam napisać, bo właśnie czytam „Closer Than Miles” drugi raz i nadal przeżywam to tak samo mocno jak za pierwszym razem ❤️
Strasznie się cieszę, że historia ma wyjść w papierze – totalnie na to zasługuje.
I tak mi dziś przyszła do głowy taka scena (totalnie luźna myśl ), że mega pasowałoby coś w stylu:
Sally ma poważny wypadek, np. samochodowy, a Ethan jest wtedy na drugim końcu świata. Dowiaduje się, że ona walczy o życie w szpitalu i rzuca absolutnie wszystko, olewa trasę, wytwórnię, menadżerkę i wsiada w pierwszy samolot, żeby do niej dotrzeć. Kontrast między całym tym show-biznesem a Ethanem przerażonym o Sally byłby strasznie mocny emocjonalnie.
Ps. Dziękuję Ci za Sally i Ethana i za wszystkie emocje, które dajesz. Już nie mogę się doczekać ich historii na papierze!