Alison i Kol skradli moje serce. Doslownie. Jest to chyba jedno z nie wielu jak nie jedno z dwoch/trzech opowiadan, ktore przeczytalam i sie w nim zakochalam i nie jest to fanfiction. Kevin rzeczywiscie ma dziwne metody "chronienia" swojej mlodszej siostry, ale wydaje mi sie, ze gdyby tylko naprawde dal szanse Kolowi to ten bylby w stanie sie zmienic chociazby tylko dla Ali. Ludzie jesli tylko chca i robia faktycznie cos w kierunku aby sie zmienic to potrafia, tak jak Vanessa powiedziala jej. Niby jest jego najlepszym przyjacielem, ale jednak gdzies to zaufanie wobec Kola zanika. A jeszcze tym bardziej po tym jak ruda przyznala, ze do tego juz doszlo jak mieli 10 lat. Ten Will nie podoba mi sie ani troche. Carly moze wypierdalac jak najdalej sie tylko da, wkurwia mnie jedza. Mam nadzieje, ze (o ile ta historia doczeka sie konca) Kevin zmieni swoje nastawienie, a nie bedzie probowal ja zeswatac z tym palantem Will'em.
AlixKol!!!<3
Juz wiem, ze jak najszybciej zabiore sie za czytanie reszty opowiadan, i wydaje mi sie, ze z jak najwieksza checia. Mimo, iz po opisie "Everything has changed" wnioskuje, ze zero Stydii bedzie w tym fanfiku to i tak jestem pozytywnie nastawiona.
Jesli cos jest dobrze pisane to nawet nie przeszkadza mi fakt, ze ship z serialu nie istnieje w nim. (w tym wypadku chodzi o stydie akurat, a ich to wrecz kocham!!)