Hej hej!
Zrobiło się ostatnio na moim profilu Red Deadowo, ale ponieważ Pulse of emotions miał tu swoich odbiorców, to uważam, że zasługują oni na update obecnej sytuacji tego ficzka.
Nie jest tajemnicą, że oddaliłam się ostatnio od D:BH. Nie zrozumcie mnie źle, to nie tak, że przestałam uwielbiać to uniwersum. Nadszedł po prostu czas, kiedy poczułam przesyt i muszę za nim zatęsknić. Jakiś czas temu podjęłam próbę powrotu do pisania Pulsu, ale skończyło się to tak, że napisałam jedno zdanie, po czym z radością wróciłam do Dzikich Koni, mojego podzielonego na pięć rozdziałów one shota z RDR, który obecnie publikuję. Co w takim razie będzie z Pulsem? Chciałabym napisać, że niebawem wróci, ale byłoby to kłamstwo. Prawdę mówiąc, coraz częściej zastanawiam się nad napisaniem tej historii od nowa. Coś pewnie by się zmieniło, ale ogólny zarys fabuły i główne wątki pozostałyby te same. Ja naprawdę bardzo kocham postać Jacoba i chciałabym dokończyć jego historię, bo uważam, że na to zasługuje.
Jakie mam dla Was konkrety? Takie, że nie przestałam myśleć o tym ficzku i choć wznowienie go na ten moment można określić mianem cudu, to one mimo wszystko się zdarzają. To, w jakiej formie wróci, jest tajemnicą również dla mnie. Może po prostu ruszę dalej. Może rozpocznę pisanie od nowa. Cokolwiek postanowię, poinformuję o tym tu, na tablicy.
Tymczasem, pozostaje mi jedynie prosić o cierpliwość. I zaprosić do czytania ficzków z RDR.