CO DZISIAJ W ROZDZIALE:
"Czarodziejskie przygody. Księga 1 . Adeptki Białej Magii."
"— A tak w ogóle to, co zamierzacie zrobić? — zapytała Kasia z miną naburmuszonego małego dziecka.
— Porozmawiamy, poobserwujemy — stwierdziła niepewnie Laura. — Nie zamierzamy się wpakować w niepotrzebne kłopoty, ale sprawa jest bardzo dziwna.
— To wiemy, ktoś używa bardzo potężnego zaklęcia — powiedziała Zuzanna. — Być może złamał prawo. Musicie bardzo uważać. Jeśli moje przypuszczenia są słuszne, to ta osoba zrobi wszystko, aby prawda nie wyszła na jaw.
Wszystkie popatrzyły po sobie z niewyraźnymi minami. Zapadła niezręczna i pełna napięcia cisza. Zjadły, po chwili zadzwonił dzwonek na lekcje. Zuzanna i Eryka wróciły do internatu. One miały dwie lekcyjne godziny wolne.
— A co, jeśli coś pójdzie nie tak? — zapytała Eryka, kiedy siedziały przy stoliku.
Zuzanna popatrzyła na dziewczynę poważnymi, niebieskimi oczami.
— Słuchaj, żeby użyć tak potężnego zaklęcia, trzeba dużej wprawy i potężnej energii. Gdy będziecie na miejscu, na pewno to poczujecie — stwierdziła Zuzanna poważnym głosem. — Mam tutaj coś dla was.
— Co to jest? — zapytała Eryka.
— Coś, co pozwoli zniszczyć źródło zaklęcia — zapewniła dziewczyna.
Z plecaka wyjęła kilka butelek i podała je Eryce."