Słuchajcie, doznałam dzisiaj stanu przedzawałowowego, wina wattpada!
Wchodzę na aplikację, otwieram świeży, pachnący, ledwo co dodany rozdział, a tam widzę swoje notatki/bazgroły i inne dziwne rzeczy, co myślałam, że wykreśliłam. Ofc, nie żeby było to widać gdziekolwiek poza apką, ale już prawie umarłam wewnętrznie i także ten, zapraszam anyway