SectienneCollins

Moi kochani...Wiem że długo mnie nie było i padło nieco pisanie nastpnych rozdziałów moich opowieści, ale zagonienie przedszpitalne mam straszne. 18 stycznia melduje się na oddziale neurochirurgii, gdzie będą mnie naprawiać, a po tym będę miała duuuużo wolnego czasu na to by dokończyć opko i puścić w obieg kolejne. Trzymajcie kciuki by to naprawianie powiodło się.

SectienneCollins

Moi kochani...Wiem że długo mnie nie było i padło nieco pisanie nastpnych rozdziałów moich opowieści, ale zagonienie przedszpitalne mam straszne. 18 stycznia melduje się na oddziale neurochirurgii, gdzie będą mnie naprawiać, a po tym będę miała duuuużo wolnego czasu na to by dokończyć opko i puścić w obieg kolejne. Trzymajcie kciuki by to naprawianie powiodło się.

SectienneCollins

Rany rany...co to sie wyprawia na tym świecie. Wychodzi na to że prędzej skończę "Królestwo" niż "Przepowiednię"...Chyba wynika to z tego, że w Przepowiedni nieco się zamieszałam sama, przy kolejnym rozdziale, za to "Królestwo" idzie piękna prostą drogą do celu. Gorące Pozdrowienia w to nasza Narodowe Święto Niepodległości :)

SectienneCollins

Witajcie ludziska, wiem chwilę mnie nie było, ale zapadłam na kryzys twórczy. Wampirze dzieło leży i nie wstaje, chociaż może uda się je jakoś zebrać w kupie. Powoli jednak mój wen wraca i chyba wyjdzie z tego nie dość że dokończenie wampirów, to jeszcze coś nowego. Coś początkowo mrocznego (to co tygryski lubią najbardziej), apokaliptycznego...oj nie nie będę zdradzać co mi po głowie chodzi. Tak wiec proszę cierpliwie czekać, może wjadą tu aż dwie historie w najbliższym czasie.

SectienneCollins

Ech no i mam teraz problem, opowiadanie jest, korekta praktycznie też, a okładka leży i kwiczy. Zrobiłam coś na szybko ale to pasuje jak Eggmanowi strój baletnicy (nie tego się nie da odzobaczyć xD) chyba będę musiała uruchomić moje przybory rysunkowe i coś narysować...ale to trochę zajmie, no i przy okazji odsunie w czasie wampirzą komedię z jeżami w tle...:(

SectienneCollins

Do wszystkich moich czytelników. Rany jak widzę coraz więcej wyświetleń to moje mroczne serducho się raduje. Uroczyście oświadczam, że zakończyłam produkcję Kobaltowego cienia. Będę wrzucała co parę dni kolejną część, jednocześnie pisząc też nowy ficzek Sonadow pod tytułem "Moje przekleństwo, moja miłość" :) Dzięki że jesteście :) :*