Pod koniec roku 2024 trafiłam na jedną z lepszych gier „Until Dawn”. Przeszłam ją prawie na sto procent, brakuje mi jednego pucharka. Myślałam, że fandom jest równie w miarę ogarnięty, ale jak bardzo się myliłam.
Podzieliłam się niepopularną opinią i pojawiły się komentarze „czy ty w to w ogóle grałaś?”, „nawet jeśli to przegapiła całą fabułę lmao”. O co poszło? O to, że nie przepadam za Emily Davis, a moja siostra za Joshem. Chyba pozostaje wycofać się z fandomu, cieszyć z gry po swojemu. Próbowałam dyskutować, ale one nie zwracał na mnie uwagi.
„Mądremu nie musisz tłumaczyć, głupi i tak nie zrozumie”.