Postanowiłam w końcu poprawić i opublikować ten rozdział do LzP, który napisany był już kilka miesięcy temu (yess :), ale wiecie co? Wattpad jest do granic możliwości irytujący. Dłużej niż samo pisanie zajmuje rozdzielanie tych jebanych wyrazów, które postanowił połączyć w pary, no bo przecież, czemu by nie! I jescze rozdzielanie wszystkich akapitów, bo przerwy też oczywiście nie mogą się przenieść. Siedziałam nad tym prawie godzinę i jeszcze nie skończyłam. Mam dosyć. Fvck you, watt :))