Kurczę historia jest świetna, wciągnęła mnie już od pierwszego rozdziału, choć muszę przyznać że na początku byłam dość sceptyczna (a o samej historii przeczytałam pod jednym z rozdziałów u wiśni więc czekając na jej twórczość dałam szansę SJ i nie żałuję!) Jedynym (dla mnie) problemem są sytuację, kiedy opisywana jest jakakolwiek interakcja z końmi (lejce, ścielenie sianem, itp) ponieważ jako technik hodowca koni który na codzień obraca się w tym środowisku, po prostu coś mnie skręca w środku (oczywiście nie mówię, że to jakieś karygodne błędy, bo historia wcale na tym nie cierpi, ale jednak) więc gdyby tylko te parę rzeczy można było poprawić byłoby już totalnie idealnie! A wydaje mi się że patrząc iż Krysia jednak "zawodowo" jeździ konno, to fajnie oddałoby gdyby można było uniknąć takich rzeczy :D tak czy siak historia super, a gdyby potrzebna była że tak powiem "konsultacja" lub "korki" z koni to służę pomocą!