Dobra moi drodzy czytelnicy, wy wiecie, że ja nie lubię robić wam na przekór, ale obawiam się, że w tej kwestii niestety trochę muszę :<
Może wyjdę na chorągiewkę, ale trudno. W ostatnim rozdziale 2 aktu jak dobrze wiecie zamieściłam krótką ankietę dotyczącą zmiany narracji w naszym ukochanym COBAF. Nie minął i tydzień od publikacji rozdziału, jak już uzbierało się aż 12 odpowiedzi, za co jestem bardzo wam wszystkim wdzięczna, oraz za gwiazdki i komentarze również
Wracając, przegłosowana została 1 osoba w narracji, jednak ja po dłuższym zastanowieniu się, chyba zdecyduję się kontynuować COBAF w trzeciej osobie, z wielu nakładających się na siebie powodów, ale głównie z takich, że będzie to dla mnie po prostu wygodniejsze. Po mimo iż sądzę, że całkiem nieźle wyszło mi napisanie 2 aktów w 1 osobie, to patrząc na rozkład dalszych wydarzeń, może już nie pójść tak gładko.
Do tego składa się u mnie także pamięć o moich zastojach pisarskich, które miewałam głównie przez narracje 1 osobową, bo często bywało tak, że to co udało mi się napisać w ciągu dnia, w ogóle mi nie podchodziło, przez co nie miałam motywacji do dalszego pisania.
Natomiast, gdy w wolnym czasie udało mi się wykrzesać jakieś shoty, nawet nie musiały być one do COBAF, ale były w 3 osobie, to ani razu nie miałam takiej sytuacji.
Dlatego sądzę iż tak będzie najlepiej, ale mam jeszcze kilka dni na dokładne obmyślenie tego, więc nie jest to pewne na 100% że napewno tak będzie, wobec tego radzę się nie przywiązywać. Poza tym uważam, że nie jestem aż taka zła w 3 osobę, dlatego nawet jeżeli zaszła by zmiana narracji, proszę się nie wystraszać haha.
(I tak, teoretycznie powinnam mieć wasze zdanie gdzieś i zrobić po prostu po swojemu, ale nie jestem tym typem człowieka, więc kręcimy aferkę z niczego)
Chciałabym jednak przeczytać co wy o tym sądzicie przy takim obrocie spraw, więc odzywajcie się śmiało!
Dużo miłości dla wszystkich, widzimy się niebawem.
Aᥫ᭡