SilverFangDark
Powodzenia wszystkim, którzy od jutra idą do szkoły! A ferajnie, która siedzi jeszcze w domu lub pracuje też wszystkiego dobrego!
Postarajcie się doceniać lata szkolne. Jest momentami ciężko, ale to naprawdę fajny okres w życiu jeśli ktoś nie ma większych problemów z nauką ani nie jest nękany. Oczywiście nie dla każdego szkoła to przyjemne miejsce, może być niedostosowana do szczególnych potrzeb niektórych osób, więc ta wiadomość skierowana jest do tych, którzy nie mają takich doświadczeń, a mimo to na swoją placówkę edukacyjną spoglądają z niechęcią. Mi się w szkole bardzo podobało i mam przyjemne wspomnienia z liceum (z podstawówki już mniej, ale i tak całkiem pozytywnie wspominam ten okres swojego dorastania) i mam nadzieję, że w tym roku szkolnym również będziecie mogli przeżyć chwile, o których będziecie mogli potem z radością myśleć. Jest nauka/praktyki zawodowe, są zadania domowe, są lektury, sprawdziany kartkówki i często wymagający nauczyciele, ale takie jest życie i nigdy nie będziecie mieli dłuższego przedziału czasowego, gdzie wszystko by wam odpowiadało i nie mielibyście większych problemów. Trzeba w życiu doceniać małe rzeczy - ładny zapach w klasie, drożdżówkę czy kawę ze sklepiku, wygłupy klasowych śmieszków na lekcji. Większość z nas ma naprawdę bardzo dużo i z perspektywy niektórych ludzi, może nawet całych grup ludzi, żyjemy w luksusie. Nauczmy cieszyć się z codzienności! Tylko dzięki jej monotonii możemy docenić specjalne okazje.
Postarajcie się też być miłymi dla nauczycieli - oni też są ludźmi. Nie mówię tu, by się podlizywać, ale trzeba na nich spojrzeć też jako na zwykłego człowieka, cywila. Jeśli ktoś jest dla was nieuprzejmy, wywyższa się - tacy są niestety ludzie, a wy nie musicie za nimi przepadać ani akceptować ich zachowania. Ale wiem, że jest też dużo nauczycieli, którzy naprawdę mają pasję do swojego zawodu. Dla takich nauczycieli warto jest się postarać i chociaż udawać, że słucha się na lekcji.
|
|
V
SilverFangDark
No i ogółem, bycie dobrym nic nie kosztuje. Nic na siłę, nie próbować dogadzać innym wbrew swoim zasadom, nie płaszczyć się przed ludźmi etc. Ale są drobne gesty, które sprawiają ludziom radość, choćby pokazanie, że się kogoś słucha albo życzenie mu dobrego dnia. Dobra, powtarzam się, ale na swoją obronę jest 3 rano a ja nie spałam od wczorajszego ranka.
Nie mam niestety żadnych błyskotliwych rad dla osób nękanych. Sama byłam prześladowana przez mniej więcej 4 lata podstawówki i pamiętam, że był to okres kiedy byłam przez nękanie niespokojna, według rodziców nie chciałam parę razy iść do szkoły, a moje doświadczenia wpłynęły na mnie. Ze strony szkoły nie miałam zbyt dużego wsparcia, bo chociaż dzięki interwencjom wicedyrektorki nękanie w 5 czy 6 klasie uciszało się na parę dni/tygodni, to nigdy nikt nie był go w stanie do końca zdusić. W zasadzie to dopiero pandemia je zatrzymała. Wychowawczyni zaproponowała mi, że mogę się przenieść do innej klasy. Wsparcie miałam właściwie praktycznie tylko ze strony rodziny; rodzice bardzo mi pomogli, siostra nie miała w sumie za bardzo jak ale też mnie wspierała. Miałam o tyle szczęścia, że nie doświadczyłam przemocy fizycznej, chociaż słowa i pasywno-agresywne zachowania również potrafią ranić i frustrować.
Nie wiem, co powiedzieć ofiarom nękania. Jest pewnie wiele rzeczy które już usłyszeli, a nie pomogły. Dla takich osób szkoła zapewne będzie nieprzyjemnym wspomnieniem. Szukajcie wsparcia, odreagowujcie w bezpieczny sposób. Nie dajcie swoim prześladowcom wejść sobie na głowę. Pamiętajcie, że nie musicie im niczego udowadniać - niech opinia ludzi, którzy krzywdzą innych bez powodu i często dla własnej uciechy będzie dla was tyle warta, co śmieć na ulicy. Dacie radę, żyjcie dalej! Wszyscy na to zasługujemy!
Rozpisałam się jak wujek po konkretnym kielonie na imieninach u cioci. Podsumowując, bezpiecznego i przyjemnego roku szkolnego, dobrych ocen, smacznych śniadań, spokoju w szkole. Niech Bóg wam błogosławi na ten nowy semestr!
•
Reply