Silverthorn2000

Bożego dnia, pchełki, dziś wychodzę ze szpitala, kolejny miesiąc spędzam w domu z uwagi na rodzaj pracy jako wykonuje. Kolejny rozdział po prostu będzie, kiedyś, ciężko stwierdzić bo na pewno te pierwsze dni będą skupione na odpoczywaniu 

Silverthorn2000

Bożego dnia, pchełki, dziś wychodzę ze szpitala, kolejny miesiąc spędzam w domu z uwagi na rodzaj pracy jako wykonuje. Kolejny rozdział po prostu będzie, kiedyś, ciężko stwierdzić bo na pewno te pierwsze dni będą skupione na odpoczywaniu 

Silverthorn2000

Bożego dnia, a właściwie to wieczorku, moje pchełki.  Silverthorn przychodzi do was z pewną informacją. Wczoraj trafiła do szpitala, spokojnie jest już po zabiegu, rokowania są dobre, nie umiera. No niby nie umiera ale pewnie za bardzo nie będzie kiedy pisać rozdziałów więc ciężko na tę chwilę stwierdzić Silverthorn kiedy pojawi się kolejny

GoniaLibra

@Silverthorn2000 Zdrowiej a my poczekamy:):)
Reply

Yuliy36

@ Silverthorn2000  trzymamy kciuki by wszystko było dobrze. Odpoczywaj na spokojnie 
Reply

rodzinaLisiastych10

@Silverthorn2000 zdrówka, odpoczywaj, wypoczywaj, trzymaj się tam, ale raz na jakiś czas daj znać, że żyjesz
Reply

Silverthorn2000

Minęły wieki, kiedy Silverthorn w ogóle śmiała spojrzeć na jakiś inny pomysł, podczas pisania innej książki i stwierdzić: okej, ale to jest zajebiste, więc to zacznę pisać — naprawdę nie sądziła, że z dość banalny pomysł sprawi jej tyle funu, tylko dlatego, że zmieni sposób opowiadania, na perspektywę kogoś, kto w normalnym przypadku odgrywałby rolę drugoplanową.  Interesujące doświadczenie

Silverthorn2000

@Kaczkaaa  Dziękuję! Może jak mi się uda zbudować jakiś zapas to przejdę do publikacji, na razie jestem na fazie testowej czy dam radę napisać więcej niż początek xD
Reply

Kaczkaaa

@ Silverthorn2000  cieszę się że tyle radości ci sprawiło pisanie czegoś w takim razie :)) oby więcej takich pomysłów dla ciebie i twoich prac bo na pewno to je urozmaici!! (Uwielbism twoje historie)
Reply

Silverthorn2000

Silverthorn pije kawę, przegląda swój wattpadowy profil - wiecie te wszystkie statystyki i tak w końcu zerknęła na licznik obserwujących, pierwsza myśl: Nie tak dawno świętowałam podajże 500 obserwujących a tu już prawie 1800 zaginionych pchełek (potrzebujecie mapy, by wrócić? xD) I wiecie co? Ostatni raz, kiedy na tablicy pisałam o jakieś liczbie to było pięć lat temu po wybiciu 400 zbłąkanych pchełek i nagle ten wynik nie zrobił się aż taki... spektakularny. Jednak Silverthorn się cieszy, że tylu ludziom omsknął się palec i kliknął by obserwować ten profil i tego nie zauważyli. Dobra Silverthorn żartuje. Bardzo dziękuję każdemu  kto tutaj został <3
          Kolejną rzeczą... A co myśleliście, że to już koniec? Ha nie! Wracając, to jest jedna rzecz warta powiedzenia na "głos", a mianowicie - Light in the darkness jest publikowane już rok. Calusieńki rok. I chociaż daleko mu rozdziałami do pewnego kociego jegomościa panoszącego się u wampira, to... porównując czas pisania obu książek, Light in the darkness  jednak zwyciężyło. Woah, dobra o rozwodzeniu się nad sensem i istnieniem tego zostawię sobie na końcowy rozdział, bo tak... Powolutku zbliżamy się do finału całej książki. I z tą informacją właśnie was zostawię, pchełki.

Silverthorn2000

To już ten czas, kiedy wypadałoby zaprosić na urodzinowy specjał. Chwilowo proszę traktować go jako coś osobnego i nie brać za bardzo na poważnie 
          https://docs.google.com/document/d/1DbRj6GQmaNb4lqUTWWzYst7mo99PPbSr1wfP38HD27w/edit?usp=drive_link

Silverthorn2000

Czy Silverthorn w międzyczasie pisze sobie dodatek do Light in the darkness, który będzie corocznym urodzinowym specjałem? Tak.
          Najgorsze jest to, że trzeba to napisać w taki sposób, by czytelnik nie wyniósł z tego za dużo spojlerów do głównej fabuły. Czujcie się już ostrzeżeni, że coś takiego nadciąga, bo to jest jeden z takich projektów, który w przyszłości może zostać rozbudowany