ten momęt, kiedy oglądasz sobie tik toka na chilu, i nagle słyszysz, że ktoś puka w drzwi do domu, no to bierzesz perfumy i zapalniczke, i robisz sobie z tego taki eee.. "wyżutnik ognia", i idziesz zobaczyć kto może przyjść...
się okazuje, że to mój przecudowny braciszek wrócił do domu z sama nie wiem kąd, a z ust troszeczkę alkocholem mu zapachniało...
a co u waszego rodzeństwa? (☞ ͡° ͜ʖ ͡°)☞