Dobra, Margaret tak mi się rozgadała, że korekta poszła w zupełnie innym kierunku niż sądziłam, że pójdzie.
Tworzy nam się nowa historia, kochani. Chociaż całość wciąż bazuje na pierwszej wersji, to mam satysfakcjonujące uczucie, że wersja druga (która miała być tylko kosmetyczną korektą - a nie jest!) jest o niebo lepiej dopracowana!
Dlatego wołam wszystkich, którzy już czytali pierwszą odsłonę #LadyMcFarlane, że śmiało możecie przeczytać ją jeszcze raz. TAM SIĘ ABSOLUTNIE WSZYTKO POZMIENIAŁO and I'M PROUD!!!!
❤️❤️❤️