Tofutsu_

JEZUS MARIA LUDWIIIK

Tofutsu_

Patrząc na tą sytuację, jaka ma się u mnie na roku na kierunku obecnie, z panią procesor rehabilitowaną, to jeśli wyniknie z niej coś pozytywnego, jak to, że wszyscy kurwa zdamy ten semestr albo, że Nas wszystkich poprzepuszcza nieważne co, a przez RÓWNO TEN TYDZIEŃ nie mamy spokoju od stresu spowodowanego BRAKIEM jakichkolwiek istotnych informacji, dotyczących zdawalności czy poprawek, to przysięgam kurwa:
          Uchleję się jak świnia picolo i wódą, słuchając na fulla aż cała jebana Polska usłyszy "We Are The Champions" zmixowane z "I'm Still Standing" Elton Johna z radości
          
          BO AKTUALNIE, OD NIEDZIELI NIE ŚPIĘ SPOKOJNIE, ŁYKAM KURWA ASZWAGANDĘ I MAM WRAŻENIE, ŻE WARIUJĘ I ŚWIRUJĘ ZE STRESU.
          
          Cytując tą profesorkę: "Na tych studiach stracicie wiarę i rozum, ale zdobędziecie inteligencję" 
          
          INTELIGENCJA KURWA, ALE ZA JAKĄ CENĘ.

Tofutsu_

Aktualny stan wyników mojej sesji?
          - 5 przedmiotów (mniej lub bardziej istotnych) zdane;
          - 2 egzaminy będą dopiero zdawane;
          - 2 egzaminy napisane, ale chuj wie czy zdane;
          - 3 egzaminy DO POPRAWY W TYM TYGODNIU, BO NASTĘPNY TYDZIEŃ, TO KOLEJNY SEMESTR.
          
          .
          .
          .
          Jakoś tak nagle żyrandol i sznur zaczęły wyglądać kusząco

Moon_wolf033

@ Tofutsu_  jak dla mnie zawsze wyglądają kusząco :) Szczególnie jak mam 4 sprawdziany i 3 kartkówki ;3
Reply

Tofutsu_

Wiecie co, widzowie?
          
          PIERDOLĘ TO.
          
          Jebać jakąkolwiek regularność czy postępowanie zgodnie z obietnicami, co będę tutaj pisać i za pisanie czego się będę brała.
          
          Może to kryzys wieku średniego (tak kurwa, nieco ponad 20 lat chodzę po tym świecie i przeżywam swój pierwszy kryzys XD) albo chuj wie co
          
          Ale postanowiłam, że będę tu pisać wtedy, kiedy pozwoli mi na to wena i będę pisać to, na co mnie wena weźmie.
          
          Bez zbędnego narzucania na siebie obowiązku pisania tego, co obiecałam. Pisałam dla rozrywki, ale z poczucia obowiązku, tak teraz będę samo pisanie tutaj traktować jako rozrywkę. Co zechcę, to napiszę, co nie, to nie i tyle w temacie.
          
          Bez niepotrzebnego trzymania się zasady, że po napisaniu tego, obiecam Wam napisać to. Będę pisać co chcę i kiedy chcę.
          
          A jak komuś coś nie pasuje, to śmiało, pozwalam mnie odobserwować, zablokować, lub cokolwiek, a nawet iść pisać z ai chat botami, jeśli nie podoba się Wam moja decyzja. 
          
          Wybaczcie za nieco agresywny ton tego wpisu, ale długo o tym myślałam, i jest to postanowione. Po prostu zrozumiałam, że te "obietnice" w stylu "masz pisać to, a nie to", sprawiają, że moja wena tylko bardziej stoi w miejscu.
          
          Jeśli są jakieś pytania, skargi, zażalenia, to śmiało, pozwalam.
          
          I do następnego po weekendowej sesji (oby zdanej)

PsychoKokoszka

@Tofutsu_  Trzymam kciuki za ciebie i manifestuje same piąteczki. Czwórki i trójki też mogą być, liczy się, że zdane.
            
            I tak cię rozmumiem stara... Nie ma nic gorszego, jak pisanie na Wattpadzie, zaczynasz traktować, jak pracę. Artystów się  nie pogania.
            
            A tu masz whisky, które zajumałem od Hinaty i jeszcze raz zdania wszystkiego.
Reply

PsychoKokoszka

Jak się miewasz Wiedźminie?

Tofutsu_

@PsychoKokoszka ooo, ja też się wkuwam na kolejne egzaminy w weekend + kończę pisanie eseju na łacinę (zamiast egzaminu), a przy okazji staram się też dalej pisać scenariusze tutaj, tak na rozluźnienie (dzisiaj w końcu udało mi się ruszyć dupę do pisania, bo jakoś nie mogłam się zmotywować przez tą naukę XD)
Reply

PsychoKokoszka

A bywałem ostatnio tu i tam. Głównie w sklepie i księgarni.
            Ambitnie podchodzę, bo chce skończyć prolog nowej książki(który zresztą przepisuje, bo mi się nie spodobał) i go w tym tygodniu chce opublikować.
            Wieczorami uczę się na sobotni egzamin.
            Więc dzban herbaty, przepijam butelką wody i energolem.
            Ciepło, nawodniony i chemiczną kofeiną kopnięty.
            Jest jednak okej moim zdanie, tylko faktycznie ten mróz z Syberii, mogłoby już przewiać gdzieindziej.
Reply

Tofutsu_

@PsychoKokoszka gdyby pytanie brzmiało: "Jak bywasz?"
            Odpowiedziałabym:
            "Ja jestem, a nie kurwa bywam"
            Ale ogólnie to jest w miare git, dupy nie urywa, ale piździ jak pod Leningradem
            A ty jak bywasz, towarzyszu?
Reply

Tofutsu_

Studia i zjazdy stacjonarne i gadanie o wszystkim i o niczym z ludźmi z mojego roku na kierunku to jest literalnie jedyny moment, gdzie zamieniam się w rasowego ekstrawertyka
          
          JAKBY
          CZYM JA SOBIE ZASŁUŻYŁAM, ŻE MAM SAMYCH TAKICH MIŁYCH LUDZI, JA SIĘ POPŁACZĘ 

PsychoKokoszka

@Tofutsu_ Super stara! Ze mną niezbyt gadają. Tam ma dwie osoby z którymi gadam i jedna jest od połowy stycznia na urlopie dziekańskim...
            
            Trudno być jedynym zjebem w grupie, jak zwykle...
Reply

Moon_wolf033

@ Tofutsu_  no to szczęściara...jakieś 99% mojej szkoły to pizdy :)
Reply