@ Kapturnica Oj.... To ja chyba pójdę czytać po raz 9.... Nie wiem czy dalej wypada, ale podepnę to pod życzenia noworoczne (bo wiesz, dziwnie tak przyjmować życzenia od nieznanej osoby w internetach zupełnie bez powodu, o pierwszej w nocy). Powodzonka na sesji! Musi być traumatycznie, ja na szczęście mam jeszcze parę miesięcy spokoju (wobec czego ciężko mi "wejść" w twoją skórę i lepiej zrozumieć). I chociaż wiem, że wtedy kiedy trzeba, ciężko znaleźć słowa, w szczególności kiedy ci na czymś zależy. Chociaż powiem Ci, że u mnie to mija gdy tylko nad tym pomyślę. Niestety jestem z tych myślących, oj zdecydowanie za dużo myślących, a nerwica to drugie imię każdej kobiety w mojej rodzinie, cztery pokolenia wstecz, wobec czego gdy tylko zadam sobie parę filozoficznych pytań, wyjdę na ulicę w środku nocy byleby tylko wydrzeć ryja i płakać pod gwiazdami nad swoim ciężkim losem, a potem pomyślę "cholera, który z moich bohaterów mógłby mieć schizofrenię, która sobie ostatnio zdiagnozowałam" to jakoś łatwiej przychodzi c: . Taka uwaga bez pokrycia i sensu. Co do noworocznych życzeń, chociaż nie wiem co u ciebie, i o co konkretnie chodzi, to mimo wszystko nie bagatelizuję tego, i z całego serduszka mam nadzieję że się poprawi, abys za miesiąc już mogła powiedzieć, że jesteś pełnoprawnie szczęśliwym obywatelem naszego pięknego kraju. Mam nadzieję, że masz gdzieś tam daleko jakiegoś kotka do przytulenia. Albo pieska. Ew. rodzinkę lub pluszaki. Miłej nocy <3
PS. Sorry za składnię/błędy ortograficzne i lub merytoryczne, ale mój organizm niestety odmawia posłuszeństwa i chce już spanko :<