Z miesiąc temu, będąc akurat na spacerku z pieskami, myślałam sobie, czy ze mną nie jest coś przypadkiem nie tak - no ale przecież głupia raczej nie jestem, może nie najzgrabniejsza, ale chyba znośna, w miarę miła, no normalna dziewczyna. Więc czemu, do jasnej cholery, nikt by mnie nigdzie nie zaprosił? I tak z tym bez przesady, parki blisko, chociażby na spacer - no jaka jest niby przeszkoda?!
Więc jeśli przypadkiem zapeszyłam i ten cały wirus i zakazy przeze mnie są to przepraszam