„PODWÓJNE RYZYKO” wpadło dzisiaj w kilku nowych rozdziałach i… serio, nie wiem czy bardziej mam ochotę się śmiać, czy krzyczeć w poduszkę razem z Emmy.
Co dostaniecie w tych częściach?
✨ Most, limuzyna i cisza, która boli bardziej niż wysokość
✨ Liliana wjeżdża jak huragan! Jedno „przeżyłaś?” i robi się lawina.
✨ Apteka po północy i te 5 minut, które trwają wieczność
✨ Noc u Alexa gdzie humor ratuje godność, ale emocje i tak wchodzą bez pukania.
✨ Rozdział w ciemności. Cisza premium, „wojna pozycyjna z poduszką” i Emmy, która przypadkiem włącza cały system „relaksacyjny” w sypialni Alexa.
I tak — to już nie jest PODWÓJNE RYZYKO tylko POTRÓJNE!
Bo tu już nie chodzi tylko o jeden wątek, jedną decyzję, jeden błąd. Tu wszystko idzie równolegle: emocje + konsekwencje + to, czego nikt nie planował.
Dajcie znać w komentarzach: Team Alex czy Team Bliźniaki?