Wleciała dedykacja i ostrzeżenie! Zapoznajcie się z nim, proszę. Przesunęłam tę część na sam początek, więc tam tego szukajcie.
A co do ciszy ode mnie... ostatnio nie byłam w stanie nic napisać, stąd też brak rozdziałów. Przepraszam Was za to, ale nie chciałam i nie chcę zmuszać się do pisania, bo z tego nie wychodzi nic dobrego, mam nadzieję, że rozumiecie... Na całe szczęście wena powoli wraca, więc wracam do Was już w nowym roku. I będzie się działo!
Poza tym chciałabym Wam życzyć wesołych świąt, dużo prezentów i dobrego jedzonka! A Nowy Rok zacznijcie szczęśliwie i niech będzie lepszy od poprzedniego, ściskam Was mocno!
Wasza, Vexia! <3