Wampirianka

Kuźwa, jaka masakra, jakieś choróbsko mnie w środę dopadło i do tej pory jestem się smarkam... dwa dni przeleżałam w łóżku z gorączką, a dzisiaj się modlę, żebym jutro rano była w stanie normalnie funkcjonować, żeby mama pozwoliła mi pójść do szkoły (xd) bo jak się nie zgodzi, to nie będę też mogła pójść na próbę zespołu, a nie dość że to obowiązkowa próba jest, to jeszcze sama zorganizowałam nowego perkusistę i jestem z nim na jutro umówiona już, a głupio mi to odwołać w razie czego
          	
          	A w ogóle tak już abstrahując od choroby itp. odkryłam z półtora tygodnia temu Tokio Hotel, i pomijając to, że podoba mi się ich dosłownie jedna piosenka, czyli Durch den Monsun, to serio polecam xdd a to jak się Bill prezentował na początku istnienia zespołu tak mi się spodobało, że zaczęłam się pierwszy raz w życiu malować do szkoły, zgadnijcie jak.... :/ xdd Tak będę kolejną psychofanką upodobniającą się do Billa xddd (przypominam, że fryzurę dalej mam taką samą jak ma Rin Matsuoka xdd)

Wampirianka

Kuźwa, jaka masakra, jakieś choróbsko mnie w środę dopadło i do tej pory jestem się smarkam... dwa dni przeleżałam w łóżku z gorączką, a dzisiaj się modlę, żebym jutro rano była w stanie normalnie funkcjonować, żeby mama pozwoliła mi pójść do szkoły (xd) bo jak się nie zgodzi, to nie będę też mogła pójść na próbę zespołu, a nie dość że to obowiązkowa próba jest, to jeszcze sama zorganizowałam nowego perkusistę i jestem z nim na jutro umówiona już, a głupio mi to odwołać w razie czego
          
          A w ogóle tak już abstrahując od choroby itp. odkryłam z półtora tygodnia temu Tokio Hotel, i pomijając to, że podoba mi się ich dosłownie jedna piosenka, czyli Durch den Monsun, to serio polecam xdd a to jak się Bill prezentował na początku istnienia zespołu tak mi się spodobało, że zaczęłam się pierwszy raz w życiu malować do szkoły, zgadnijcie jak.... :/ xdd Tak będę kolejną psychofanką upodobniającą się do Billa xddd (przypominam, że fryzurę dalej mam taką samą jak ma Rin Matsuoka xdd)

Wampirianka

Yay, powoli wracam do życia (fizycznie, bo psychicznie niekoniecznie). Byłam dzisiaj w końcu w szkole i mam nadzieję, że już nie będę miała nieobecności w tym roku (choć ilość sprawdzianów na te 2 tygodnie do świąt to obłęd). 21 grudnia gram swój pierwszy „pełnometrażowy” koncert z zespołem (jestem basistką, drugą wokalistką i początkującym tekściarzem, napisałam 3 własne piosenki, jedną będziemy grali od stycznia). Stresik jest, tym bardziej że nie było mnie na 2 próbach, a mam trudny utwór do nauczenia. Jeśli nie dam rady, nasz nauczyciel zagra za mnie ten kawałek, a ja będę tylko śpiewała.
          
          Przypomniało mi się też, że mam zaczęte inne opowiadanie, w trochę innej tematyce. Jak skończę „Znalazłem go na strychu”, spróbuję się za nie wziąć, choć ciężko mi pisać innymi postaciami.
          
          Mam mini motywację, by w przerwę świąteczną znowu coś popisać, wrócić do pisania na papierze. O ile mój nowy znajomy (ma 12 lat) nie pochłonie całego mojego czasu (czytaj nie będę siedzieć i farmić dla niego pieniędzy w Adop Me w Robloxie) to coś napiszę. Więc oczekujcie nowego rozdziału 
          
          Z ciekawostek z mojego "jakże ciekawego żywota" to mama 2 dni temu zauważyła, że coś się ze mną dzieje (przez 4 dni z rzędu wstawałam po 11) i stwierdziła, że zapisze mnie do psychologa. Jest nadzieja, choć pół roku temu też miała i nic z tego nie wyszło. Sama nie wiem co miałabym mu powiedzieć, bo na pewno nie o moich myślach, które mnie coraz częściej prześladują. Znieczuliłam się już na nie, nie ruszają mnie, a nie chce przez to wylądować u psychiatry. Dwa lata temu mnie to przerażało, ale sobie z tym poradziłam, a teraz gdy wróciły, bardziej przeraża mnie to że nic w związku z nimi nie czuję.
          
          Dobra nie rozpisuję się już więcej, napisałabym że nikomu nie będzie się chciało tak długiego wpisu czytać, ale jesteśmy na platformie do czytania więc tego nie zrobię xd
          
          Miłej nocy/dnia czy czegokolwiek, kiedy to czytasz, no i zdrówka ❤️
          
          Pozdro~Wampi

Wampirianka

Powiem wam tak, nie dość że brak weny, to jeszcze szkoła mnie dobija, a dodatkowo jestem ciągle już od 6 tygodni chora, wyszła mi mykoplazma xd
          Musze sobie życie poogarniać, bo znowu mam problem z graniem i zaczęłam całe dnie spędzać przed komputerem, mimo że myślałam, że mam już ten etap za sobą.
          
          Mam nadzieję że jeszcze przed świętami wrócę do pisania regularnie, ale muszę się wyzerować że wszystkiego co się napatoczyło. Bo i w domu najlepiej teraz nie jest, głównie nie mam już siły w nim egzystować, bo życiem tego nie nazwę.
          
          Mam nadzieję że zrozumiecie przerwę w rozdziałach, ale zapewniam was wszystkich że dokończę pisać "Znalazłem go na dachu" choćby dla tych 2 czy 3 osób które mi polubiają rozdziały. Nawet nie wiecie jaka to satysfakcja zobaczyć powiadomienie z Watt że ktoś dał polubienie, zaraz po kolejnej piździe z biologii...
          
          Życzę wam zdrówka, i choć trochę lepszych ocen od moich

Wampirianka

A bo zapomniałam, XIII rozdział będę sobie powoli pisać, bo jest już w połowie gotowy, więc na dniach na pewno wstawię 
Odpowiedz

adminekk

hejkaaa
          gwiazdki za gwiazdki??
          ja bym chciala morderca z duzego pola :3

Wampirianka

@adminekk jak czas znajdę to zajrzę (za dużo na głowie mam, trochę mniej będzie w roku szkolnym)
Odpowiedz

Wampirianka

Hejka, pewnie nikt narazie u mnie na profilu zbytnio nie siedzi, ale chciałam już dzisiaj dać info (nie chce mi się czekać do piątku aż się rozdział opublikuje) od tego piątku rozdziały "Cierpienia" będą się pojewaic co 2 tygodnie w piątki (czasami mogą się zdarzyć wyjatki, typu prezent na jakieś święto czy coś) aż do napisania przeze mnie całości w formie papierowej, potem będzie publikowany nowy rozdział co tydzień
          
          Pozdro ~ Wampi