WilgaZwyczajna

Zapraszam na 25 rozdział. Jeden z moich ulubionych :)

_no_n_a_me_

Hejka!
          Z góry przepraszam za reklamę (którą swoją drogą możesz usunąć, jeżeli treść Ci się nie spodoba), ale chciałabym Ci polecić moją od niedawna publikowaną książkę na wp, pt. ,,Zmierzch Ciemności: Dzieci Nieba i Piekła". Opis:
          ,,Averly dawno zapomniała, jak to jest mieć spokojną głowę. Codziennie zastanawia się, czy kolejna osoba, którą spotka, nie jest wrogiem czy tropicielem. Niepokoi ją nie tylko przeszłość oraz przyszłość, ale i teraźniejszość, gdyż świat wokół niej pogrąża się w coraz większym mroku.
          
          W Althai natomiast panuje zupełna anarchia. Książę Chaosu przejął władzę, a kraina, która kiedyś była bastionem pokoju, teraz tonie w niepokoju i strachu. Ludzie mówią o nadchodzącym końcu świata, gdyż prawowity władca zginął, a demony błąkają się po ziemiach.
          
          Averly czuje, że na jej barkach spoczywa ogromny ciężar, którego sama nie jest w stanie udźwignąć. Lecz czy na pewno będzie musiała go dźwigać sama?"
          
          Mam nadzieję że opis Cię zaciekawił. ❤️
          
          https://www.wattpad.com/story/372039860?utm_source=android&utm_medium=link&utm_content=share_writing&wp_page=create&wp_uname=_hafijaa_

WilgaZwyczajna

Witajcie w ten upalny dzień!
          
          Mimo, że urodziłam się w gorącym lipcu i patronuje mi Słońce (jeśli wierzyć znakom zodiaku), nie znoszę upałów. Pisałam ostatnio niewiele, po drodze zaliczając udar słoneczny (nie groźny). Chociaż okrywałam głowę i zastosowałam filtr 50 (te niższe warianty powinni wycofać ze sklepów!), a na słońcu nie przebywałam dłużej niż godzinę, niewiele to pomogło. Aktualnie mieszkam na Śląsku, przeprowadziłam się do mojego partnera i nie mogę wyjść ze zdumienia, jak tu bywa latem gorąco! W takich chwilach tęsknię za Kaszubami, wiatrem, rześkością... a nawet za mewami, chociaż  wyrywają z dłoni kanapki i są bezczelne.
          Mimo, że nie pisałam za wiele w tym okresie, sporo czytałam <3. Wyłącznie dobre książki! Nie mam czasu na słabą literaturę, jeśli chcę się rozwijać (słaba = prostacki język). Założyłam też Instagrama,  jednak, nie mam się czym pochwalić, popełniłam zaledwie pięć wpisów :/.  Przekonałam się, że regularność w publikowaniu nie jest dla mnie, ale nie przejmuję się tym specjalnie (chociaż parcie na to jest spore). Uspokoiła mnie Malwina Ferenz (pisarka) swoim podcastem, w którym porusza temat pisarza w sieci. W ogóle strasznie Wam polecam jej podcast,  ponieważ otwiera oczy.
          Dobra, kończę tę niepotrzebną "paplaninę" i biorę się za poprawianie rozdziału. Kiedy się pojawi? Mam nadzieję, że jeszcze dzisiaj, ale może dopiero w piątek... ;( 
          
          Trzymajcie się zdrowo!

WilgaZwyczajna

@Livrara Nigdy nie sądziłam, że będę za nimi tęsknić. One wiedziały,  kto tu rządzi! 
            Dziękuję, na szczęście czuję się już dobrze <3
Mag-reply

Livrara

Przykro to słyszeć, więc mam nadzieję, że z twoim zdrowiem już wszystko w porządku, choć dobrze wiedzieć, że nie tylko na mnie polują te przeklęte mewy haha
Mag-reply

WilgaZwyczajna

Za nami piętnasty rozdział "Abaddonu", kluczowy, bo zamykający pewien etap w życiu bohaterki. A ja już niebawem zabieram się za poprawianie szesnastego i ogromnie się cieszę. Od teraz Szebora będzie musiała zachować czujność, jednak czy to wystarczy, żeby uniknąć kłopotów? Zapraszam na rozdział :)

WilgaZwyczajna

Witajcie Kochani Czytelnicy! 
          Chciałabym podzielić się z Wami moimi pisarskimi rozterkami. Niektóre teksty są dość wymagające i potrzebują porządnego dopieszczenia. Dlatego, mimo że początkowo planowałam  publikować co tydzień, nie zawsze zdołam. Nie chcę po prostu udostępniać niechlujnego tekstu z szacunku do Was i do moich bohaterów, z którymi spędzam tak dużo czasu. Piszę o tym, ponieważ właśnie staję przed takim wyzwaniem. "Abaddon" jest ukończony (opowieść liczy około 500 tysięcy znaków ze spacjami), ale wymaga jeszcze drugiego spojrzenia. Niektóre rozdziały są tak naszpikowane przeróżnymi błędami, że aż się łapię za głowę. Nie mam pojęcia, jak do tego doszło, chyba pisałam pod wpływem weny, najgorszy doradca :D  W każdym razie będę się starała publikować w czwartki albo w środy. Praca nad "Abaddonem" przynosi mi wiele satysfakcji. Dziękuję za wszelkie wsparcie, jakiego mi udzielacie! <3