Witajcie, od razu zacznę od przeprosin: ostatnio niestety nie mam czasu, by siąść do pisania. Natłok obowiązków w pracy, plus nowe mieszkanie oraz dziecko, sprawiają, że wolnych chwil mam jak na lekarstwo. Na szczęście, wydaje się, że ten stan rzeczy ulegnie zmianie i grafik w pracy w końcu się unormuje. Trzymajcie kciuki, a ja siadam do kolejnego rozdziału. Zapewne nie uda mi się go dzisiaj wrzucić, ale postaram się zrobić to najszybciej, kiedy tylko będzie możliwe.
Pozdrawiam, wasz autor.