Wiosna! Wstań, podaj dłoń, idźmy do lasu,
Gdzie życie na nowo cicho się rodzi.
Pokażę ci kwiaty, czyste jak oddech,
I czarcie ślady na śpiącej kłodzie.
Blizny w paprociach, okute łzami,
Mroczne ofiary dawnych kikimor...
Nie spotkasz tu misi krulików ni nudy,
Wracasz odmienna, spowita mrokiem.
Już nie zapomnisz tej dziwnej wiosny,
Daru natury i szeptu paproci.