Hejka. Z powodu nudy związanej z przerwą między zakończeniem studiów, a rozpoczęciem kolejnych, postanowiłam wyskrobać odrobinę swojego potencjału i napisać jakąś książkę na zabicie nudy. Iron Creek to romansidło osadzone na fikcyjnym ranczu w fikcyjnym miasteczku w stanie Montana. Zakochana w tej tematyce z powodu obsesji i trendu na Yellowstone i inne nowoczesne westerny, wypuściłam pierwszy i oby nie ostatni rozdział swoich wypocin.
Wiem,że już praktycznie wattpad wymarł, ale informuję Was o tym fakcie i może jakichś przyszłych obserwujących haha.